Ucisz serce
(sł. A. Osiecka, muz. Z. Konieczny)


Kto przysłonił te księżyce nad dachami
mądrą głowę miał
Chciał by żony całowały się z mężami, nie wpadały
mój kochany w szał
Po co biegniesz za księżycem w dal na łowy
gdy masz w domu kwiat?
Wiernym ludziom serca błyszczą jak podkowy
a złym ludziom czarno kwitnie sad

Uplotę Ci złoty kołacz z moich złocistych promieni
Już Ty się, człowieku, nie kołacz, niech Ci się na dobre odmieni
Ja Twoje bóle utulę, otworzę Ci niebo snów
Ja swoje żale oddalę, wróćże tu
Pora już siadać do stołu, czas już do Boga biec
I nasze serca uciszyć w blasku świec

Ucisz serce, ucisz serce, w białym świetle szabasowych świec
Ucisz serce, ucisz serce, jedno z tylu, jedno z tylu serc
Wielki Panie winorośli, Stworzycielu gwiazd
Proszą dzieci i dorośli, nie zapomnij, nie zapomnij nas

Ty, co gładzisz oceany i prowadzisz w dal bezpieczną
Spojrzyj też na nasze rany, na kołyskę i miasteczko
Rozesłano już kobierce w białym świetle szabasowych świec
Ucisz serce, ucisz serce, jedno z wielu serc

Ty, co złocisz łany zboża, mielisz mąki pył
Od pożaru i od noża chroń nas z całych sił
Daj nam rodzić się w pokoju i umierać w noc serdeczną
Wodą z królewskiego zdroju pobłogosław to miasteczko
Ucisz serce, ucisz serce, w białym świetle szabasowych świec
Ucisz serce, ucisz serce, czarne gwiazdy serc