Już nigdy

Już nigdy
(sł. A. Włast, muz. J. Petersburski)

Patrzę na twoją fotografię
którą dziś przysłałeś mi
i wypowiedzieć nie potrafię
męki tych ostatnich dni
Dziś przebolałam już
wszystko zapomniałam już
wszystko zrozumiałam i wiem…
Już nigdy
nie usłyszę kochanych twych słów
już nigdy
do mych ust nie przytulę cię znów…
Na zawsze
pozostaną dni smutku, dni mąk
nie oplecie pieszczotą mnie w krąg
biel twoich rąk – już nigdy!
Już nigdy
jak okrutnie dwa słowa te brzmią…
Już nigdy
nie zobaczę twych oczu za mgłą…
Odszedłeś
jakże trudno pogodzić się z tym
że nie wrócisz ni nocą ni dniem
myślą ni snem
już nigdy…
Czy można samym żyć wspomnieniem
echem zapomnianych burz?
Byłeś mi wszystkim, jesteś cieniem
tego co umarło już
Żegnaj kochany mój
i niezapomniany mój
sercem całowany mój śnie…
Już nigdy
nie usłyszę kochanych twych słów
już nigdy
do mych ust nie przytulę cię znów…
Na zawsze
pozostaną dni smutku dni mąk
nie oplecie pieszczotą mnie w krąg
biel twoich rąk – już nigdy!
Już nigdy
jak okrutnie dwa słowa te brzmią…
Już nigdy
nie zobaczę twych oczu za mgłą…
Odszedłeś
jakże trudno pogodzić się z tym
że nie wrócisz ni nocą ni dniem
myślą ni snem
już nigdy…