VIII 2012

16 sierpnia 2012

Pani Magdo kochana!
Słyszałam, że zostanie Pani babcią! Serdecznie gratuluję rodzicom i bardzo, bardzo się cieszę bo wiem, że dla Pani to tez SZCZĘŚCIE. 
Całuję, 
asia

ps. udanej Toskanii. Oby te piękne, słoneczne chwile długo trwały..

Asiu!

Już zostałam!!!!!!!!!!!!!!
Przedwczoraj, czyli 14- go sierpnia!!!!!!!!!!!!!!!!!S zczęście nie do opisania!!!!!!!!!!!!
Z okazji szczęścia wysyłam kilka zdjęć i pozdrawiam Was najserdeczniej
– babcia Magda. 


Dwudniowe cudo

Janka czyli dwudniowe szczęście babci – fot. Mateusz czyli tata Janki

___________

Temat: Scrabbello

Przytulanka na dobre oczekiwanie 🙂 



Już po oczekiwaniu!!! 
Ale dziękuję bardzo, bo wszyscy uwielbiamy skrabble! MU

___________
 

Kochana Pani Magdo, jestem osiemnastoletnią dziewczyną, z małego miasteczka, Pani głos towarzyszy mi od trzech lat, odkryłam go, szukając informacji, twórczości, dosłownie wszystkiego dotyczącego Agnieszki Osieckiej. I tak obie Panie, Osiecka i Umer, towarzyszą mi do dziś. Jestem zachwycona Pani głosem, słowem. Tyle w tym wszystkim emocji, sensu. Przesyłam w Pani stronę pokłony, za twórczość, nadzieję. I mam jedno malutkie marzenie, spotkać gdzieś Panią, przypadkiem na ulicy, w kawiarni, móc porozmawiać, zachować jakieś wspomnienia. Ściskam Panią mocno i życzę spokojnej nocy.
Gosiek

Gośku!

Jestem prawie 63 letnią dziewczyną z podwarszawskiej miejscowości. Przesyłam w pani stronę wyrazy wdzięczności za te słowa. Niewykluczone że kiedyś przypadkiem się spotkamy, porozmawiamy i zachowamy jakieś wspomnienia. Życie pisze scenariusze, jak mawia mój starszy syn Mateusz. 
Na razie pozdrawiam internetowo – MU

 

_________________


Temat: chińskie alejki – nasze łazienki

Przesyłam namiastkę urokliwego spaceru po piątkowej Białej Bluzce.

No i muszę jeszcze dodać, że ostatnio jestem zakochana w poetkach amerykańskich, właściwie dopiero je poznaję/odkrywam ale zachwytom i zapadaniom się w myślach nie ma końca… przepisuję kilka Denise Levertov -chyba mojej ulubienicy…

Patrzeć, chodzić, być

Patrzę i patrzę,
patrzenie jest sposobem istnienia: bywa,że
stajemy się parą wędrujących oczu
wędrujących tam, dokąd zaprowadzi nas spojrzenie.

Oczy ryją, odkopują świat.
Dotykają
fanfary życia, madrygału, wrzawy,
świata i jego przeszłości,
nie tylko
widzialnej teraźniejszości, masywnej i chwiejnej,
która patrzy na patrzącego.

A język? Rytmy echa
i zawieszenie?
To sposób oddychania

oddychania, które podtrzymuje
patrzenie,
chodzenie i patrzenie –
na świat, w świecie.

Przełożyła Julia Hartwig

Mówiąc do smutku

Mój smutku, nie powinnam traktować cię
jak bezdomnego psa,
który przychodzi pod kuchenne drzwi
po kawałek skórki, po gołą kość.
Powinnam co zaufać.

Powinnam przygarnąć cię
do domu i dać ci w nim
twój własny kąt,
starą słomiankę do leżenia,
i własną miskę z wodą.

Myślisz,że nie wiem,że żyłeś
pod moim progiem.
Tęsknisz za stałymi miejscem
przed zimą. Potrzebne ci
imię,
obróżka i tabliczka. Potrzebne ci
prawo do odstraszania intruzów,
do uznania
mojego domu za twój
a ciebie
za mojego wiernego psa.

Przełożyła Julia Hartwig

Migotliwy umysł

Panie, nie Ty,
to ja jestem nieobecna,
Z początku
wiara była radością. Trzymałam ją
w sekrecie, zakradając się samotnie
do świętych miejsc:
zaglądnąć i wyjść – i znów,
i tak krążyłam.
Później, dawno już temu
wymówiłam Twoje imię.
Ale teraz
unikam Ciebie.
Zatrzymuję się, żeby pomyśleć
o Tobie, a wtedy mój umysł
natychmiast
wyślizguje się jak piskorz,
umyka,
między cienie, między byłski,
bez ustanku ruchliwie
nad szmerem i mijaniem rzeki.
Ani na sekundę
nie umiem ustać spokojnie. Biegam
gdziekolwiek, byle gdzie, wszędzie. Nie Ty,
to ja jestem nieobecna.
Ty jesteś strumień, i ryba, i światło
i pulsujący cień. Ty jesteś niezmienna obecność,
w której wszystko porusza się i zmienia.
Ja mam nastawić na ostrość moje migotanie,
żebym mogła widzieć
w sercu źródła szafir, który jest tam, jak wiem?

Przełożył Czesław Miłosz

Jak zwykle ciepło myśląca i się wstydząca – Patrycja

Się wstydząca Patrycjo P!

Ładne te wiersze. A i ja chińską aleję w Łazienkach podziwiałam niedawno. Pozdrawiam i zapadajmy się w myślach dalej… 
MU
 

______________________

Temat: JAK?


Młoda jestem i malo jeszcze rozuniem dlatego zapytam prosto z mostu: PANI MAGDO- JAK ŻYĆ SZCZĘŚLIWIE?

ściskam !
ZAGUBIONA

Zagubiona Agnieszko!

Odpowiem prosto z mostu- ja także nie za wiele rozumiem i nie mam pojęcia!

Może nie wymagać za dużo od życia i cieszyć się czym się da? Napisałam kiedyś, że szczęście to brak nieszczęścia. I tego się trzymajmy. 
Pozdrawiam serdecznie
MU

________________________________
 

Temat: Teraz

Kochana Pani Magdo, 

myśli mi się ostatnio o Pani bardzo często! 
Dlatego przesyłam dużo uśmiechu! Uśmiechajmy się! A co! Może trochę lepiej nam będzie. 

Żałuje, że 16.06 nie mogłem być w Tatrze Polskim (u nas w Szczecinie). Tak długo czekałem na ten spektakl. Wierze jednak, że jeszcze kiedyś się spotkamy! Dziś mam urodziny więc tego sobie życzę. 

Moja znajoma solistka na życzenia „samych pięknych dźwięków” stwierdziła, że właśnie tego jej trzeba – harmonijnego życia w harmonijnym świecie! Tego w takim razie także Pani życzę. 

Wspaniałości

Artur ze Szczecina 

Ps. Ciekawe czy jeszcze Pani mnie pamięta… 🙂 

Arturze za Szczecina!

Jeszcze pamiętam.
Nie wiem czy ktoś kiedyś komuś złożył życzenia urodzinowe z (dokładnie!) dwumiesięcznym opóźnieniem… może będę pierwsza, trudno.
Pisze pan, abyśmy sie uśmiechali. To jest jakaś myśl.
Uśmiecham sie do pana i patrzę na życie przez różowe okulary, które kupiłam sobie na wakacjach w Toskanii. 
Wszystkiego dobrego!
MU

___________________________


Temat: lumen

 


 


Też palę takie świeczki – dziękuję MU

______________________________

Temat: bo mi się zachciało maila

Wysyłam ulubioną strefę :

A było to tak, że nagle się okazało, iż nie ma żywej duszy dookoła i niebo raczej w kolorze „za pół minuty lunie i huknie”. No i ulewa+grad. Wszystkiemu winne zaczytanie 
w Sekretnym języku kwiatów.
Jest godzina 0.06. Smażyć naleśniki czy iść spać? that is the question.

Aby do jakiejś (najlepiej najbliższej) soboty.

a.

A.!

Najpierw naleśniki jednak chyba… Chociaż nie za zdrowo… 
Ale ty taka chudziutka jesteś, to możesz jeść i po północy… 
MU

______________

Temat: NORWID


 

Alicjo kochana!

To jest NIESAMOWITE ZDJĘCIE!
Podziwiałam ich i grałam z Nimi wszystkimi… dziękuję Ci bardzo bardzo!
MU


___________

Szanowna Pani Magdo,
chciałem bardzo podziękować za wczorajsze spotkanie w Teatrze Leśnym.
Prawdziwa uczta dla duszy i ciała (tj. mięśni odpowiedzialnych za śmiech i powstrzymywanie wzruszenia), a na dodatek w tak niezwykłych okolicznościach przyrody!
Cierpliwie czekam zatem na następną J
Pozdrawiam serdecznie,
Maciej Horeczy

Panie Macieju!

Cieszę się i ja ,że mogliście to państwo w końcu zobaczyć. 
Ja także uwielbiam to przedstawienie. 
Pozdrawiam serdecznie – MU

___________

Temat: wyszło w Praniu (i to jak!)

Kochana Pani Magdo,

minął tydzień, a my ciągle jesteśmy pod wrażeniem przepięknego koncertu w Praniu. Tak cudownie nam Pani śpiewała, że zupełnie straciliśmy głowy i zapomnieliśmy sfotografować się u Pani boku… Ale co się odwlecze, to nie uciecze! 
Tymczasem pozdrawiamy serdecznie, mając nadzieję, że magiczny sok pomaga przetrwać upały:)
Да будет благословен Ваш голос, несущий тревожное пережевание счастья в сердца людей.

Alicja i Михаил 

Alicjo i Michaile!

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zrobimy sobie zdjęcie. A sok leży w lodowce, bo od razu potem wyjechałam na wakacje… Jaka jest data ważności magicznego soku…?
Pozdrawiam Was oboje! 
MU

___________

Temat: wiersz dla pani Magdy Umer

OSIKA

Przy drodze na skraju lasu, obok małego strumyka
stała od lat nieruchomo bardzo niewielka osika.
    Pewnie mi zaraz powiecie, że każda osika rośnie,
    ale tamtej osiki nie przybywało co wiosnę.
Stała od lat taka sama i podejrzanie malutka.
I tylko wietrzyk czasami w osiki listkach się huśtał.
    Korzenie miała ogromne, i różnych odnóg furę,
    ale nie wiedzieć czemu – rosnąć nie chciała w górę
Badali sprawę leśnicy oraz miejscowy botanik,
lecz nic nie wyjaśnili, tylko w raporcie wpisali:
    Osika, choć ma warunki to wzrostu nader wspaniałe
    to nie rośnie i kwita. To sprawozdanie całe.
Lecz inne drzewa widziały że każdej nocy osika
trzęsie się coraz bardziej i humor z kory jej znika.
    I tłumaczyły sobie, że pewnie bardzo jest chora,
    że już jej nie pomoże nawet pomoc doktora.
I tak by stała osika przez lata znowu jak zbita
Gdyby jej którejś nocy stary świerk nie zapytał:
    Dlaczego ty się tak trzęsiesz i przez noc całą szeleścisz?
    – Bo mi się to proszę pana ciągle w głowie nie mieści
    Drzewa wciąż rosną i rosną, śnią o ku niebu podróżach
    A ja się proszę pana, po prostu boję być duża.

Kwiecień 2012


To ci nieśmiała Osika. 
Ja podobny wierszyk o cebulce napisałam jako 14-letnia dziewczyna. 
Zobaczymy co będzie dalej z tą twórczością… 
Na razie pozdrawiam serdecznie
MU

__________