Sama chciała
(sł. A. Osiecka, muz. S. Krajewski)


Tak się urodzić w niedzielę wieczór,
Nie chcieć, nie poczuć, nie przeczuć.
Być jak przesyłka, jak paczka mała,
Sama chciała, sama chciała.

Tak chodzić do szkół, wszędzie po troszku,
Myśli i nerwy mieć w proszku.
Znaleźć i zgubić, co matka dała.
Sama chciała, sama chciała.

Tak się niemądrze w niemądrych kochać,
Nie trwać, nie czekać, nie szlochać.
Potem zazdrościć tej, co umiała…
Sama chciała, sama chciała.

Tak się niemądrze rozkochać w tobie,
Z żalu za tobą wypłowieć.
Być nazbyt cicha lub nazbyt śmiała,
Sama chciała, sama chciała.

Tak nagle ustać w niedzielę wieczór,
Nie czuć, nie poczuć, nie przeczuć.
Wśród jasnych buków zasnąć, jak skała.
Sama chciała. Sama chciała.